Czy to moje przeznaczenie? Myślę, że tak.
Chciałabym Wam przybliżyć długą i niełatwą historię, która spowodowała, że sięgnęłam po farby.
W połowie 2015 roku zachorowałam na raka. Zapewne zachorowałam na niego już wcześniej, ale potwierdzająca diagnoza została postawiona przez lekarzy na przełomie lipca/sierpnia 2015 roku. Miałam wtedy skończone 26 lat i mój świat wywrócił się do góry nogami w przenośni i dosłownie.
Wszystkie swoje przemyślenia i doświadczenia dotyczące choroby zaczęłam spisywać na blogu. Po każdej wizycie na onkologii, każdej chemii i w chwilach zwątpienia po prostu pisałam. Z czasem okazało się, że strona cieszy się dużą popularnością. Nawet nie przypuszczałam wtedy, że temat raka to wciąż jest tabu. Wielu ludzi potrzebowało i nadal potrzebuje informacji na temat tej choroby. Osoby chore, szukają historii takich jak ta, prostych, szczerych, pozytywnych, nie zawsze łatwych ale napawających nadzieją.
Koncepcja, żeby wszystkie te przeżycia, przejścia, smutki, żale, cząsteczki szczęścia, doświadczenia i informacje przetrwały pojawiła się w momencie, w którym usunięto platformę, na której prowadziłam bloga „Raczkowanie”.
Blog był miejscem, w którym dzieliłam się swoimi onkologicznymi przeżyciami na bieżąco. Trwało to od połowy 2015 do początku 2017 roku, kiedy to zakończyłam terapię onkologiczną. W połowie 2017 roku usunięto bloga. Wiele osób pisało do mnie, z pytaniami co teraz. Tak to chyba już jest, że jak obnażasz cząstkę siebie, a szczególnie taką intymną jaką jest radzenie sobie z chorobą, czytelnicy chcą wiedzieć co dzieje się dalej. Chcą mieć poczucie bezpieczeństwa, wiedzieć, że żyjesz i sobie radzisz. Zachowałam cały materiał w postaci plików i czekał, aż do niego powrócę.
Chcę się z wami podzielić wpisami, które zachowałam. Wszystkie są uporządkowane chronologicznie i zachowane w takiej formie w jakiej umieszczane były na stronie. Pozwoliłam sobie zredagować te treści, które odnosiły się bezpośrednio do czytelników oraz usunąć komentarze.
Zatem zacznijmy.

Cześć, to jest komentarz.
Aby zapoznać się z moderowaniem, edycją i usuwaniem komentarzy, należy odwiedzić ekran komentarzy w kokpicie.
Awatary komentujących pochodzą z Gravatara.